CMenu
oczytane
- Pieśń wagancka Bandar-Logu. .
Tybet nie lubi obcych .
- Skąd ci to przyszło do głowy? - spytał z irytacją Marker. .
- To niebezpieczne miejsce pracy. W ciągu ostatnich piętnastu lat stracili pięciu prawników. To nie jest dobra statystyka. .
Zostań tutaj, mój bracie. Jeśli klacz wyczuje wilka, głośno zarży. Jeśli pójdę sam może nie narobi hałasu i zdołam zajrzeć przez okno. .
Ethan wcale nie czuł się zaskoczony tym, że pojedynczy tubylec może poruszać się szybciej niż masywna tratwa. Odwrócił się tyłem do wiatru i otarł kryształki lodu, które osiadły mu na górnej wardze.. Obaj Ampliturowie porozumieli się krótko. Probus wybrałby wprawdzie inny egzemplarz, ale od kogoś i tak trzeba było zacząć. Na razie mieli tylko tego jednego samca.. W zaciszu swojej kabiny Shannon zasiadł za biurkiem i znów rozłożył gazetę. Hasło brzmiało: „potrafiła to Enigma”. Wpisał „odszyfrować” i przeszedł do 24 poziomo. Jako odpowiedź na hasło „przewodnik kosmicznych szlaków” podał „radiolatarnia”. Następnie rozwiązał 10 poziomo: „komputerowa kartoteka”, czyli „zbiór danych”. Znalazł dwa ostatnie słowa - „układ” i „kłopoty”, a potem już spokojnie dokończył całą krzyżówkę. Ciekawe, że odpowiedź na pierwsze hasło poziomo - „rzeka w Irlandii” - brzmiała „Shannon”, co przypuszczalnie miało stanowić dodatkowe potwierdzenie, że trop jest trafny. Ułożył słowa w takiej kolejności numerów, jaką podał Hunt i przeczytał: Odszyfrować Radiolatarnia Zbiór danych Układ Kłopoty.. Jednak bystre, zwięzłe odpowiedzi i cięte riposty nie wychodziły w stanie napięcia. Cztery miesiące samotności stępiły mu refleks. Potrafił tylko patrzeć żałośnie i to wszystko.. - Zgadza się - odparłem tak stanowczo, jak to tylko możliwe.. — Widzę, że wątpisz w to, czy naprawdę w pełni kontrolujemy sytuację — odezwała się po chwili.. Rozwiązano du Kane’ów. Colette rozcierała sobie przeguby rąk. Ethan potrafił sobie wyobrazić, jak bolesne musiały być te więzy w lodowatym powietrzu. Kiedy zobaczyła Ethana, zrobiła krok w jego kierunku, ugryzła się w język i wbiła wzrok w podłogę.. Chciałabym, żeby to była symulacja, pomyślała.. Panna Nina Huff zapukała do drzwi i przedstawiła się jako jego sekretarka. Była korpulentną, czterdziestopięcioletnią kobietą i wystarczyło na nią spojrzeć, by zrozumieć, czemu pozostała do tej pory niezamężna. Poinformowała go od razu, że pracuje w firmie od ośmiu lat i wie wszystko, co tylko można wiedzieć o pracy biurowej. Gdyby miał jakieś wątpliwości, niech ją po prostu pyta. Mitch podziękował. Przez pewien czas pracowała jako maszynistka i była wdzięczna za to, że może znowu pełnić funkcję sekretarki. Mitch przytaknął, jakby wszystko doskonale rozumiał. Spytała, czy wie, jak obsługiwać urządzenia techniczne. Odpowiedział twierdząco. Istotnie, rok temu pracował dla trzystuosobowej firmy na Wall Street, która dysponowała najnowocześniejszą technologią biurową. Jeśli jednak będzie miał jakieś problemy, na pewno zapyta, obiecał..